top

Działalność

Kliknij, aby przejść do filmów

Działalność polityczna

W 2006 roku wystartowałem w wyborach samorządowych. Dzięki Państwa głosom zostałem wybrany do Rady Powiatu Puckiego.

Jestem członkiem dwóch komisji:
  • Komisji ds. Zdrowia, Pomocy Społecznej i Bezpieczeństwa Obywateli Rady Powiatu Puckiego
  • Komisji Rewizyjnej Rady Powiatu Puckiego


Szczególnie praca w pierwszej komisji przynosi mi wiele satysfakcji. Wiem, że komisja ta zajmuje się sprawami najważniejszymi dla mieszkańców naszego powiatu.

Zdając sobie sprawę, że praca w pojedynkę często nie przynosi oczekiwanego efektu, w 2008 roku wstąpiłem do Platformy Obywatelskiej – partii, która chce zmieniać Polskę na lepsze począwszy od najniższego samorządowego szczebla.

Obecnie jestem Przewodniczący Koła Platformy Obywatelskiej w Kosakowie oraz Wiceprzewodniczącym Platformy Obywatelskiej Powiatu Puckiego.


Działalność zawodowa

Ferma Gęsi - www.fermagesi.pl

Nasza Ferma zajmuje się naturalnym, tradycyjnym chowem gęsi.  Większość produkcji od lat jest eksportowana do Niemiec. Ferma zajmuje czołowe lokaty, jeśli chodzi o jakość wyeksportowanych tuszek.

Mięso gęsie uważane jest za produkt delikatesowy, smakowity, a przede wszystkim zaliczane jest do zdrowej żywności. Zalecane jest w profilaktyce miażdżycy ze względu na niską zawartość jonu sodowego i cholesterolu.

Co roku na terenie fermy odbywa się „Piknik w Gęśniku” - to coroczna impreza, którą organizujemy wspólnie ze Stowarzyszeniem Agroturystycznym „Alvik” w pierwszą lub drugą sobotę listopada zgodnie ze starodawnym przysłowiem „Na św Marcina najlepsza gęsina”.
Podczas pikniku promowane są  regionalne potrawy z gęsi. Z roku na rok impreza ma niepowtarzalną atmosferę, jak również wspaniałych gości.

W sierpniu 2010 zorganizowaliśmy również Dębogórskie Święto Gęsi, które cieszyło się sporym zainteresowaniem wśród mieszkańców Naszej gminy. Planujemy kontynuować organizację imprezy w następnych latach.




Filmy

Dębogórskie Święto Gęsi:



Andrzej Dzienisz w TTM:




Piknik w Gęśniku:




Historia gęsi:




Produkty regionalne:




Warsztaty z wikliniarstwa dla dzieci z Gminy Kosakowo:




Gęśnik 2011





Warsztaty edukacyjne dla dzieci, których celem jest propagowanie prawidłowych nawyków żywieniowych


Zdarza się, że lekcje w szkole dzieci rozpoczynają bez zjedzenia śniadania. Później mdleją z głodu albo zamiast chłonąć wiedzę o algebrze, marzą o kanapce, chociażby z masłem. Bywa także odwrotnie. Zanim dojdą do szkoły, już w połowie drogi do niej, zjadają drugie śniadanie, w czasie lekcji chrupią schowane pod ławką chipsy, po nich batonika, a całość popijają colą. Na jabłko nawet nie chcą spojrzeć.

To właśnie z myślą o nich w Dębogórzu w gminie Kosakowo ruszył cykl warsztatów mających na celu propagowanie prawidłowych nawyków żywieniowych. Podczas zajęć dzieci mają nauczyć się nie tylko metod przygotowywania zdrowego jedzenia z nieprzetworzonych produktów, ale także dowiedzieć, jak ważne jest zjedzenie posiłku o właściwej porze dnia.
Odkąd jestem radnym, zaprasza się mnie na różne uroczystości szkolne, festyny itp. wydarzenia, na których uczniowie coś deklamują albo śpiewają: mówi Andrzej Dzienisz, radny powiatu puckiego, przewodniczący komisji zdrowia oraz Stowarzyszenia agroturystycznego Alvik, a także organizator i pomysłodawca warsztatów. - Nie mogę patrzeć, kiedy z takich imprez wynosi się omdlałe, niedożywione i wyczerpane dzieci. A to one powinny się tam dobrze bawić, to one są odbiorcą tych wydarzeń i głównymi zainteresowanymi. To drastyczne, ale niektóre dzieci są niedożywione i nie wszyscy mają tego świadomość. Jednak błędy dietetyczne to nie tylko niedożywienie, to także przekarmianie; z powodu otyłości też można zachorować. Dlatego te warsztaty idą w dwie strony: są po to, aby zadbać nie tylko o dzieci, które nie dojadają, ale także o te z nadwagą.

W tym celu w sobotę 21.05.2011 i poniedziałek 23.05.2011 na fermę gęsi Andrzeja Dzienisza przejechała grupa uczniów z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Kłaninie. Razem z dziećmi przygotowali sałatkę warzywną, twarożek z rzodkiewką i sosem jogurtowym oraz galaretkę z owocami.

Złe nawyki wynosimy niestety z domu, tak uważa Jolanta Mielko, nauczycielka z ZSP w Kłaninie. - To dzisiejsze spotkanie jest takim małym kroczkiem w dobrym kierunku, żeby te nawyki zmienić. Wszyscy chcieliby mieć ładną cerę, włosy i szczupło wyglądać, a ciągle jedzą batonik zamiast kanapki, piją colę zamiast wody i trzeba nad tym jeszcze długo pracować. Myślę, że te warsztaty to dobry sposób na dotarcie do dzieci z podstawówki, udowodnienie, że można zrobić coś samemu i że to jest smaczne. Chcemy spróbować zmienić ich poglądy, pokazać, że zamiast słodyczy dobry jest także pomidor, ogórek albo jakiś owoc.

W Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Kłaninie dużą popularnością cieszy się technikum gastronomiczne. To nic dziwnego biorąc pod uwagę fakt, że powiat pucki to mekka dla absolwentów gastronomii, a dietetyka to kierunek modny i przyszłościowy, dlatego warsztaty wsparł starosta powiatu Puckiego (...)
Każde łączenie sił i umiejętności jest bardzo ważne, także to dzisiejsze podczas warsztatów “ uważa starosta. - Służy nie tylko dzieciom i młodzieży, ale i obszarowi na którym w przyszłości będą oni realizować swoje marzenia zawodowe. Produkty które uczą się przygotowywać albo opracowywane przez nich nowinki kulinarne mogą znaleźć się na naszym terenie jako nowa marka tego regionu. A każdy region na całym świecie zabiega o to, aby ściągnąć do siebie jak najwięcej turystów, my także.


Podczas warsztatów żywieniowych dzieci mogły zapoznać się nie tylko z zagadnieniami związanymi z żywieniem, ale także z techniką haftu kaszubskiego.

Haft uczy przede wszystkim spokoju, tak uważa Pani Brygida Hochschultz. - Potrzeba do niego cierpliwości, takiego kwiatka nie wyhaftuje się w minutę, ale w kwadrans albo i pół godziny. Dzieciom dziś tego brakuje, zajęte są czymś zupełnie innym, a dobrze gdyby pamiętały, że kiedyś zajmowano się haftem, jak pięknie wyglądały wykonywane własnoręcznie ozdoby na serwetkach czy poduszkach, że było to ozdobą mieszkania. Jeśli mamy zainteresować dzieci, powinniśmy to zrobić już na etapie szkoły podstawowej, pokazać, że to dobry sposób na oryginalność. Kaszubski kwiatek też może być piękną ozdobą, a na pewno lepszą, niż te nadruki naszywane maszynowo, zakładka do książki może mieć elementy haftu kaszubskiego, tak samo jak etui na telefon komórkowy. To z całą pewnością sposób na bycie niesztampowym.
Kolejne warsztaty i spotkanie z dziećmi po wakacjach, w pierwszych dniach września.

Ten odcinek był pilotażowym, podczas którego poznawaliśmy potrzeby dzieci, nauczycieli i rodziców, tak mówi Andrzej Dzienisz. - Okazało się, że prelekcjami zainteresowani są tylko dorośli, dzieci w ich trakcie się nudzą. Dlatego od września zajęcia prowadzone będą dwutorowo, osobno dla dorosłych i oddzielnie dla dzieci. Dorosłych do prawidłowych nawyków żywieniowych będą przekonywać dietetycy, maluchy zajmą się komponowaniem i jedzeniem zdrowych posiłków. Do dodatkowo poznają tajniki garncarstwa i kaszubskiego haftu. Mamy nadzieję, że dzieci chętnie będą uczestniczyć w kolejnych imprezach i że w efekcie wyniosą coś z warsztatów dla siebie, że będą omijały szerokim łukiem dopalacze i przetworzoną żywność, która jest zakałą XXI wieku.



VIII Piknik w Gęśniku -12.11.2011



Jem zdrowo, bo jestem ważny!


Chociaż żyjemy w XXI wieku, zjawisko głodnych dzieci wcale nie odeszło do lamusa. Wręcz przeciwnie, problem stał się szerszy. Dziś dzieci są nie tylko głodne, ale także źle odżywiane. Chipsy zastąpiły kanapkę, a jabłko batonik. Na warsztatach żywieniowych podczas VIII dębogórskiego Pikniku w Gęśniku małym słuchaczom, oprócz musli z mlekiem i musu jabłkowego bez cukru, w menu zaserwowano niezastąpiony w życiu składnik: wiedzę.

Dzieci same mogły komponować swoje śniadanie. Lekcja była poświęcona temu, jak jedzenie wpływa na budowę ich organizmu, czyli co odpowiada za pamięć, dzięki czemu mamy energię, co wpływa na naszą urodę, co trzeba jeść, aby czyścić nasz organizm i jak dbać o kości – wylicza Agnieszka (nazwisko) ze Stowarzyszenia „Jestem ważny”. - Każda grupa z piramidy zdrowego żywienia wyznacza kierunek temu, ile i czego dziecko powinno zjeść. W swoich działaniach do wyobraźni naszych małych słuchaczy odwołujemy się poprzez narzędzia, którymi się posługujemy. Są to np. wielka sprężyna, czy kość. Dziecko wypije mleko i pomyśli: aha, to jest ta kość. Zje kanapkę z ciemnego pieczywa i pomyśli: aha, to jest ta sprężyna. W ten sposób uczy się zapamiętywać ważne dla niego rzeczy.

Annę Wojtunik ze Stowarzyszenia „Alvik”, współorganizatorkę warsztatów i Pikniku w Gęśniku, najbardziej zaskoczyło zapotrzebowanie na tego typu wydarzenia.

Działamy od sierpnia tego roku, głównie w placówkach oświatowych – mówi Wojtunik. - Do dębogórskiej szkoły na zebranie przyszło około 90% rodziców. Podczas spotkania rzuciliśmy im maksimum wiedzy w pigułce i zainteresowanie było ogromne. Pani psycholog podczas warsztatów mówiła także o dopalaczach, jakie dzieci robią sobie same ze składników dostępnych w domu, z proszku do pieczenia czy z cukru waniliowego. Rodzice osłupieli, a w rezultacie spotkanie trwało dwukrotnie dłużej, niż zamierzaliśmy. Ja sama, dając dziecku przecierane soki, do tej pory byłam przekonana, że robię dobrze. Okazało się, że jest zupełnie na odwrót, a problem żywienia tak naprawdę jest wielopłaszczyznowy.

To, że działalność Anny Wojtunik i Andrzeja Dzienisza ze Stowarzyszenia „Alvik” jest strzałem w dziesiątkę, potwierdza nie tylko zainteresowanie, jakim cieszą się warsztaty. To także fakt, że współgrają one ze stanowiskiem Ministra Edukacji Narodowej (MEN), Ministra Zdrowia (MZ) oraz Ministra Sportu i Turystyki (MSiT) w sprawie działań podejmowanych przez szkoły w zakresie zdrowego żywienia uczniów. Popiera ją także samo MSiT.

Każda tego typu inicjatywa zasługuje na uznanie i jest dowodem istnienia społeczeństwa obywatelskiego – uważa Ryszard Stachurski, Sekretarz Stanu MSiT. - Nie czekając na działalność instytucji samorządowych i rządowych dowodzi, że jak się chce, to można. Jestem pełen uznania dla takiej aktywności. Tylko współpraca może doprowadzić do sukcesu. Rząd i samorządy dofinansowują tego typu przedsięwzięcia organizując konkursy, do których mogą aplikować takie podmioty, jak Stowarzyszenie Agroturystyczne "Alvik" i Stowarzyszenie "Jestem ważny". Byłoby wspaniale, gdyby inni poszli śladem pana Andrzeja Dzienisza, ale jak zawsze wszystko zależy od chęci. Wzór już jest, teraz kolej na działania. Mam nadzieję, ze "Piknik w Gęśniku" będzie zaczynem dobrej praktyki w promowaniu zdrowych nawyków żywieniowych dzieci i młodzieży.
wwww.andrzejdzienisz.pl 2010
wykonanie strony: www.maciejbryksy.pl
odwiedzin: 9028 dzisiaj: 17 on-line: 5